Prawda?
Prawdopodobnie prawda.
Poza cenami paliw pozostałe commodities (gaz, żywność) na razie drożeją w mniejszym stopniu niż w 2022 roku.
Czy to znaczy, że utrzymamy inflację w celu?
Zgodnie z materiałami analityków NBP (a są one nieśmiałe w uwzględnianiu potencjalnego wpływu bieżącej sytuacji geopolitycznej na procesy cenowe w Polsce) — jednoznacznie nie.
Jest jeszcze bardzo wcześnie, by tworzyć prognozy. Między innymi dlatego szanujące się banki centralne proponują raczej scenariusze i wyraźnie określają spektrum bieżącej niepewności.
Te banki nie zdejmują ze stołu żadnej opcji.
I jednoznacznie skupiają komunikację na potwierdzeniu zobowiązania do podstawowego mandatu: utrzymania stabilności cen.
Dlaczego?
Bo oczekiwania inflacyjne już się bardzo pogorszyły i abecadłem polityki pieniężnej jest powstrzymać ten proces, pokazując rzetelne prognozy oraz podkreślając przywiązanie do mandatu.
Jako obywatelka, bardzo im zazdroszczę.
Jako członkini RPP, bardzo Państwa przepraszam za powtórkę z rozrywki, którą zaordynował Państwu wczoraj najlepszy z prezesów.
Kto wie, może się uda i jakoś może będziemy mieć więcej szczęścia niż rozumu?
