Skip to main content

Dużo się w rozmowach na temat gospodarki — tak w Polsce, jak i na świecie — pojawia się wątków nacjonalistycznych, zemsty za historię, odpłacenia za nierówne geograficznie alokacje zasobów naturalnych i kompletne pomijanie, że często jesteśmy w danym punkcie na skutek własnych decyzji.

Ciekawe jest to, jak bardzo zmienił się język biznesu. Jak poczyta się biografie i opowieści o historii biznesów, to w minionych dekadach jak mantra przewijały się myśli takie jak wyjątkowy produkt, potrzeby konsumenta, dostarczanie wartości, przełamywanie barier, „zrobiliśmy coś, bo nie wiedzieliśmy, że się nie da”.

Może to było tylko malowanie trawy na zielono, ale nie da się nie zauważyć, że dziś znacznie więcej się dyskusji ma strukturę „aaa bo on”, „aaa bo oni”, i że temu co dziś winien jest jakiś ktoś.

Nie wiem, trudno mi ocenić, może rzeczywiście wszystkim dzisiejszym bolączkom winien jest jakiś „ktoś”. A może tylko inaczej o tym rozmawiamy?

Redaktor Paweł Oksanowicz zaprosił mnie do rozmowy o dzisiejszym stanie przemysłu w Polsce, w oparciu o dane i analizy m.in z tego portalu. Sytuacja jest obecnie specyficzna, nowa na kilka sposobów:

🔷 Dość długi okres słabej koniunktury u naszych głównych partnerów handlowych;

🔷 (częściowo wynikające z tego) Znaczące rozsynchronizowanie cykli poszczególnych branż w przemyśle, co utrudnia interpretację zagregowanych statystyk. Żeby ocenić bieżącą koniunkturę trzeba zajrzeć głębiej w dane, bo trochę każda branża przemysłu ma dziś swoją historię i swój cykl.

🔷 Dostosowania w zupełnie nowych warunkach kursu (nie amortyzującego od kilku lat) oraz płac (nadal rosnących na poziomach znacznie wyższych niż długookresowe średnie) i pracowników (których nie ma w nadmiarze).

🔷 Rosnąca efektywność energetyczna wielu firm w Polsce + własne źródła energii systematycznie obniża popyt na produkcję energii, co jest znakiem rosnącej odporności tych firm, ale jednocześnie negatywnie (i znacząco!) wpływa na agregat produkcji przemysłowej.

Z perspektywy analitycznej to znaczy, że trzeba znacznie więcej czasu i energii na zrozumienie bieżących danych. Z perspektywy rozmowy o gospodarce — potrzebujemy wszyscy chyba więcej cierpliwości, żeby dać sobie zrozumieć, przemyśleć i w końcu mentalnie dostosować do nowych warunków.

Bardzo dziekuję Paweł Oksanowicz za zaproszenie. Rozmowa jest w linku tutaj: 👉https://open.spotify.com/episode/41Rwii4wUvvVv3Gdh0LBnx?si=JGuyYIZZQLq75wcW_0fYiQ

P.S. Nie miałam pojęcia, że taki będzie tytuł, ale zmiana postrzegania tej branży przemysłu to też w sensie komunikacji pewna nowość. Tak czy inaczej, odpowiadam na pytania obywateli, rozmowa jest nieodpłatna, a w sposób oczywisty nie mam, nie miałam i nie będę miała nic wspólnego ani z wydawcą, ani z powiązanymi usługami (gdyby ktoś chciał wyszukiwać powiązania).