A przynajmniej tak to działa w reprezentacji Polski w siatkówkę i szerzej w skutecznych zespołach w sportach drużynowych, nawet jeśli mają jednego lidera, to nie on jeden zdobywa punkty.
Trochę podobnie jest na naszym rynku pracy, bo … mamy sekwencję „jednorazowych” efektów w płacach, a to ten sektor, a to inny. Są analitycy, którzy wnioskują z danych, że ogólnie spada, tylko akurat rośnie.
Nie wiem, czy podzielam tę ocenę. W usługach oraz w przemyśle (bez górnictwa) płace realne w 2025 roku przyspieszyły w porównaniu do 2024 roku. A że inflacja średnioroczna wyszła porównywalna w tych dwóch latach, to cała „magia” jest w płacach.
Pozbawione efektów płacy minimalnej i zmiany próby:
>> płace REALNE w usługach przyspieszyły z 3.6% do 5.9%
>> a w przemyśle z 3.9% do 5.2%
O ile w 2024 płace realne rosły szybciej w pierwszej połowie roku, o tyle w 2025 przyspieszyły w drugiej połowie roku. Częściowo jest to efekt bazy na inflacji (bo zachowywała się dokładnie odwrotnie).
Przyspieszenie widać też w danych kwartalnych, co jest ważne, bo uwzględniają ew. korekty robione przez pracodawców.
Być może przeszłość nie świadczy o przyszłości, tj. być może przyspieszenie płac w 2025 roku nie jest wskazówką na 2026 rok.
Ale pierwszy moment, kiedy będzie to można z pewnością stwierdzić, to z grubsza … druga połowa kwietnia tego roku, gdy dostępne będą dane za okres styczeń-marzec.
Ale to tylko (sic!), gdyby podejmowanie decyzji dotyczących polityki pieniężnej miało „zależeć od napływających danych” 🙈 👻
Miłego dnia!
