Inflacja w 2025 r. okazała się minimalnie wyższa niż w 2024 r. (około 3,6 proc. w obu latach, różnica na drugim miejscu po przecinku). Liczba miesięcy z inflacją w celu była w 2024 nawet wyższa niż w 2025 …
Dziś nowe wykresy. Normalnie oglądacie Państwo wysokość inflacji w poszczególnych grupach i potem trzeba sobie samemu w pamięci rozliczyć, że jak inflacja w usługach to ponad 5% i stanowią ok 25% koszyka, to łącznie mają ok. 1.2 punktu procentowego wkładu do całkowitej inflacji. Dlatego dziś od razu prościej, czyli WKŁAD danej kategorii do całkowitej inflacji.
W porównaniu do 2024 roku:
➡️ Żywność zwiększyła swój wkład, mimo że końcówka roku dawała złudne poczucie dobrych wiadomości.
➡️ Usługi zachowały niemal identyczny wkład jak rok wcześniej, co pokazuje, jak lepka potrafi być ta kategoria.
➡️ Towary ciążyły inflacji mniej.
➡️ Paliwa wręcz pomogły, dokładając ujemny wkład.
➡️ Zwiększył się wkład w nośnikach energii, bo choć ceny samej energii pozostały zamrożone, wzrosły komponenty związane z kosztami dystrybucji.
Jednocześnie inflacja w całym 2025 roku okazała się niższa niż prognozowali analitycy NBP. Gdzie prognozy rozbiegły się z rzeczywistością?
➡️ Mniejszy niż prognozowany wzrost cen żywności (bo dobra końcówka roku)
➡️ Słabszy wzrost nośników energii (bo ceny samej energii nie wzrosły).
➡️ Zaskakująco łagodnych towarów
➡️ Większy niż prognozowany spadek ze strony paliw.
➡️ Usługi, związane z presją krajową tak po stronie popytu jak i po stronie kosztów — zgodnie z planem.
„Co dalej za zakrętem jest?” Na razie kamieni raczej było niedużo i pod kamieniami na pewno nie leżało szkło. A mimo ta droga już strasznie duża jest. W latach 2019-2025 włącznie — inflacja ponad celem. Do szkoły poszły dzieci, które jeszcze ani roku życia nie przeżyły w gospodarce z inflacją w celu.
Miejmy nadzieje, żę rzeczywistość nadal będzie skręcać w korzystnym kierunku. Ale nawet gdyby tak było, to po tak długim okresie nad celem — łącznie za ostatnią dekadę to ponad 40% skumulowanej inflacji nad celem — trudno na poważnie traktować stwierdzenia, że bieżący odczyt inflacji o ułamek punktu procentowego poniżej celu to już sukces. Albo powód, żeby luzować.
Proste prawa matematyki: potrzeba byłoby 100 miesięcy z inflacją o 0.4 punktu procentowego poniżej celu, żeby skompensować już zgromadzone 40 punktów procentowych nadwyżki z ostatniej dekady.
Nie mówię przy tym, że skompensowanie nadwyżkowej inflacji powinno być zamiarem polityki pieniężnej, absolutnie nie. Celem jest ustabilizowanie procesów cenowych, a nie wskaźnik (lub nawet średnia ze wskaźników). Inaczej procesy cenowe nie są ustabilizowane na razie, stąd moja ostrożność. Ale dla osób lubiących liczby: nadaję skalę dla ułamków punktów procentowych poniżej celu.
Z serdecznymi pozdrowieniami dla #Akurat
#inflacja #Polska #stopyprocentowe #gospodarka #PKB
