Skip to main content

Ludzie listy piszą, odc. 7

„Chodzi mi o postrzeganie ekonomii i jej instrumentów w sposób bardziej syntetyczny/holistyczny… Pomiędzy [jakaś zmienna] a [jakaś inna zmienna] zachodzi interakcja w czasie rzeczywistym. W rezultacie nie do końca wiemy, jaki wpływ ma jedna zmienna na drugą – zmienne są skorelowane, lecz nie są matematycznie zdefiniowane.”

Tak. Ma Pan/Pani rację. Świat jest turbo skomplikowany 🤯.

Dlatego budujemy modele, walidujemy je na danych i dopiero potem wnioskujemy – zawsze w oparciu o zestaw założeń i ograniczeń interpretacyjnych. Tak właśnie działa współdziała nauka i analityka. Wymagająca, ale uczciwa. Jednak nie mam sposobu, by mówić o tym na spotkaniach z Państwem czy w wywiadach.

👉 Po pierwsze: byłoby to dla Państwa nudne. Skąd to wiem? Bo wybraliście w życiu zajmować się czymś innym 😁.

👉 Po drugie: taka komunikacja byłaby zbyt powolna. Dawniej RPP spotykała się co dwa tygodnie, a też regularnie dyskutowała z analitykami NBP i między sobą. Dziś RPP nie rozmawia (powodów jest wiele), i choć staram się mimo to wyemulować stymulujące środowisko to niestety, tej intensywności nie da się przenieść tu, dla Państwa – tu trafia jedynie końcowa synteza procesu.

👉 Po trzecie: choć są kwestie dyskusyjne, to podziały nie przebiegają między modelami (bo podejście jest jedno) ani danymi (bo z faktami się nie dyskutuje). Rzecz tkwi w decyzjach: czy włączamy nowe zjawisko do modelu, czyniąc go nieporównywalnym z poprzednim, czy zostawiamy model i „korygujemy” interpretację? Oba podejścia mają plusy i minusy, a dwie kompetentne osoby mogą się różnić w ocenie. I nie chcecie Państwo najczęściej zagłebiać się w te różnice. 😇

👉 Po czwarte: modele ciągle ewoluują. O niektórych nowościach opowiadam Państwu, ale przysięgam – wszystkiego się nie da przekazać. Jest ich tyle, że naprawdę trzeba czytać bardzo szybko 🤓.

👉 Po piąte i NAJWAŻNIEJSZE: jesteśmy od kilku lat w bardzo prostej sytuacji – inflacja jest daleko od celu i nie zbliża się do niego, bo „nawaliliśmy” znacznie bardziej niż inne władze monetarne. Nie ma jak żałować róż, gdy płoną lasy. Ślubowałam, więc mam obowiązek podkreślać mandat, cel i konieczność jego realizacji.

Wiele osób wie z autopsji, że 😈 ze mnie dusza. Powinnam sobie móc brykać po marginesach, rzucać prowokacyjne żarty. Ale nie mam tego komfortu. RPP jest jaka jest. Chichotem losu moim udziałem stało sie mówienie nudno i ciągle o tym samym: cel i mandat.